fireball-1991886_1920

Kosmiczny pożar, czyli karma u progu

Pełnia w znaku Ryb, której doświadczaliśmy w miniony weekend, była finalną kropką na ogromnym obrazie, który przez ostatnie pięć miesiący malowały dla nas Gwiazdy. I zapałką, która podpaliła od dawna układany stos.

W astrologii kluczową planetą, jeśli chodzi o karmę jest Saturn. Poważny, doświadczony nauczyciel, który regularnie sprawdza nasze postępy w szkole zwanej życiem. Odziera ze złudzeń, wytyka wszystkie błędy i pokazuje nam, co wymaga naprawy. Jego nauki przez wiele osób odbierane są jako trudne i nic w tym dziwnego, bo Saturn to planeta, która nie mizia po główce i nie lukruje. Jest trochę jak Max Kolonko, bo mówi, jak jest.

Przy przejściu Saturna przez trudne punkty horoskopu, najczęściej mamy wrażenie, że dobra karta się od nas odwróciła. Przysypują nas ciężkie zadania, obowiązki, siada zdrowie. Prawda jest jednak taka, że jest to po prostu rachunek, który wystawia nam Saturn za zaniedbania z poprzednich lat. Saturn uziemia. Każe spojrzeć na swoje życie, posprzątać w nim i ustawić je na nowo.

 

Kwiecień – wrzesień 2019, czyli karma u progu

Od kwietnia tego roku do dzisiaj, 18 września, Saturn był w ruchu wstecznym. Retrogradacja Saturna to czas, kiedy mamy za zadanie zmierzyć się z naszą karmą, z naszym przeznaczeniem, ale przede wszystkim z zaniedbaniami, których dopuściliśmy się na drodze do realizacji tego przeznaczenia. Pokazuje nam, gdzie poszliśmy na skróty. Jakie zadania porzuciliśmy, a gdzie daliśmy z siebie znacznie mniej, niż wymagałaby tego dana sprawa.

Czas minionej Pełni w Rybach zbiegł się w czasie z dwoma wydarzeniami: Saturn rusza właśnie do przodu i od razu spotyka się z Węzłami Księżycowymi. A to drugi ważny astrologiczny element karmy, który pokazuje przeszłość (Węzeł Księżycowy Południowy, obecnie w Koziorożcu) oraz przyszłość (Węzeł księżycowy Północny, dokładnie naprzeciwko, a więc obecnie w znaku Raka).

 

Nacinanie ropnia i wielki huk pękającej bańki!

Władcą Pełni w Rybach był Neptun. To planeta, która z jednej strony przynosi cudne marzenia, a z drugiej totalną iluzoryczność i życie we własnym wymyślonym świecie. W świecie, w którym wszystko oparte jest o nasze pobożne życzenia, a nie o fakty.

Gdy Saturn (karma) spotkał się twarzą w twarz z Węzłem Księżycowym Południowym, to świat wezwał nas wszystkich do skonfrontowania się ze swoją przeszłością. Dostaliśmy szansę na to, by odrzeć przeszłość ze złudzeń i zobaczyć w jaskrawym świetle dnia to, co robiliśmy do tej pory. Bańka sobotniej Pełni pękła.

Nacinanie ropnia przez chirurga jest bolesne. Ale jest niezbędne, bo rozwijająca się bakteria zagraża zdrowiu. Nic innego nie rozwiąże tego problemu. Wykonanie zabiegu wreszcie przynosi tak wyczekiwaną ulgę.

Spotkanie Saturna z Węzłem Księżycowym Południowym właśnie takie nacięcie ropnia przypomina. Jest cholernie niemiłe, ale nieuniknione. Koniec udawania, że problemu nie ma (życzeniowe myślenie Ryb). Saturn nie prosi: Kochanie, zrób to. Saturn nie żartuje, nie uwodzi a przede wszystkim nigdy przenigdy nie chodzi na skróty.

Będąc kwintesencją karmy, stawia nam przed nosem problem i mówi: zrób to, załatw to, teraz. Nie masz wyjścia.

 

Uwalnianie przeszłości, nowe początki

Bieżący tydzień jest czasem kończenia starych tematów, choć mało kto zrobi to chętnie i z uśmiechem. Raczej możemy odczuwać to jako przymus i totalną konieczność.

Trudne tematy domagają się uwolnienia.

Saturn oczyszczając przeszłość, ale przy tym często brutalnie ją niszcząc, daje nam jednak coś w zamian. Solidne podstawy do zbudowania przyszłości. Od zera. Na gołej ziemi, która pozostała po odrzuceniu przeszłości.

Czy to łatwy tydzień? Niekoniecznie. Czy to ważny tydzień? Absolutnie tak!

Zanim Saturn ponownie spotka się z Węzłem Księżycowym Południowym minie wiele, wieeeele lat. A gdy ponownie będzie to miało miejsce z znaku Koziorożca, nas już dawno nie będzie na ziemi. Więc to szansa, jakich mało. It’s now or never!

Gwiazdy wspierają nas w tym, by zakończyć to, co od dawna domagało się zakończenia, zwłaszcza jeśli towarzyszyły temu iluzje Neptuna, władcy Ryb. Koniec okłamywania siebie i innych, koniec życzeniowego myślenia, koniec dyndania głową w dół.

W życiu na wszystko jest czas, a ten obecny – jak żaden inny – sprzyja kończeniu. To, co nie ma racji bytu musi odejść.

 

Pożegnaj przeszłość i rusz wreszcie do przodu!

Wszystko, co teraz zbudujemy na pozostałych zgliszczach, będzie poważne i długoterminowe, przepełnione odpowiedzialnością i zobowiązaniem, bo taki właśnie jest Saturn.

To, co teraz zaczniesz budować od nowa, nie zmaterializuje się w jeden dzień. Będzie wymagało czasu, ale dzięki temu zyska na sile i strukturze. Będzie jak dom budowany wreszcie na skale, a nie jak poprzednio na piasku.

Jeśli czujesz, że w którymś obszarze swojego życia dźwigasz zbędny bagaż pełen ciężkich kamieni, które nazbierałaś po drodze, czas się z tym rozstać. Puść to, co było, ale się nie sprawdziło. Puść, nawet jeśli kiedyś wydawało Ci się piękne i ważne. Powiedz „nie” temu, co już Ci nie służy.

Bez zamknięcia przeszłości i rozliczenia błędów, nie można zbudować przyszłości. Na tym polega saturniczna dojrzałość.

 

Kto spotka się z przeznaczeniem?

Karmiczne zmiany, kończenie tematów, ciężka praca, determinacja, pojawianie się ważnych dla dalszego życia rozwiązań oraz ludzi, dotyczyć będzie każdego z nas w tym tygodniu.

Spotkanie Saturna z Węzłem Południowym ma miejsce w 13 stopniu znaku Koziorożca, dlatego ten czas będzie kluczowy przede wszystkim dla osób z tak zwanych znaków kardynalnych – Koziorożców urodzonych między 2 a 6 stycznia, Baranów urodzonych między 1 a 5 kwietnia, Raków urodzonych między 2 a 6 lipca oraz Wag urodzonych między 3 a 7 października.

Wasz świat może zatrząść się w posadach. Zwłaszcza Koziorożce i Raki mogą poczuć, że coś bezpowrotnie się kończy, i że czas najwyższy pozwolić temu odejść, by w to miejsce zbudować coś nowego, solidnego i trwałego.

 

Kiedy Aleksander Wielki wyruszał podbijać nowe lądy, zawsze palił wcześniej statki, którymi przybył wraz z wojskiem. Po wygranej bitwie zamierzał bowiem powrócić do domu statkami zdobytymi w walce. Był to znak dla jego żołnierzy, że wierzy w zwycięstwo. Dawał im też do zrozumienia, że nie ma już odwrotu. Że czeka ich albo zwycięstwo i chwała, albo śmierć.

Gdy Twoje statki staną w ogniu w tym tygodniu, niech moc gwiazd będzie z Tobą!

 

 

UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Close Menu
×
×

Koszyk