Dziś Nów w znaku emocjonalnych i uduchowionych Ryb! Jakie towarzyszą nam obecnie konfiguracja astrologiczne i jak to wpływa na nasze samopoczucie?
Drugi Nów roku 2020 tworzy dwa bardzo harmonijne aspekty! Pierwszy do Marsa – planety działania i akcji, co z jednej strony daje nam dużo siły fizycznej, a z drugiej siłę emocjonalną. Uff!!! I chwała Marsowi za to. To naprawdę duże wsparcie, kiedy równolegle doświadczamy utrudnień ze strony retrogradującego Merkurego.
Bezsenność w Nów?
Po drugie, Nów robi piękny sektyl do Urana. I choć teoretycznie oznacza to elektryzujące początki, to jednak pamiętając o cofającym się Merkurym, radziłabym dać sobie na wstrzymanie. Nie zmienia to faktu, że tej uranicznej energii nie sposób nie zauważyć. Kto zaliczył bezsenną noc z soboty na niedzielę (albo zaliczy ją dzisiaj!) – ten dokładnie wie, jakie pobudzenie mam na myśli!
Żegnamy stare!
Co ciekawe, od kilku dni w znaku Koziorożca mamy Marsa, który z siłą wodospadu zbliża się do spotkania z Punktem Karmicznym! O yeah! Będzie ostatnią z całej serii planet, które spotykają się z Węzłem Księżycowym Południowym w tym znaku! Przed Marsem zrobiła to Wenus, Merkury, Słońce, Jowisz, Saturn i Pluton. Teraz czas na Marsa! To ostatnia odsłona oczyszczania przeszłości – procesu, który zaczął się już na jesieni 2019, a przybrał na sile zimą 2019/2020. To, co stare, musi odejść, a Mars baaaardzo chętnie widziałby takie odejście z hukiem.
A może jakiś mały dramacik, hę?!
W końcu Mars to król wojny i nie ma w zwyczaju się patyczkować! Ale nie tym razem. Nie pozwolą nam na to nasze Ryby, zaktywizowane przez Nów i retro Merkurego! Zamiast wyciągnąć miecz z pochewki i ruszyć w nowe jutro, popłaczemy sobie z serca nad ewidentnie zamykającą się za nami przeszłością. Może jakaś mała awanturka… może wpaść w rozpacz. Albo może chociaż jakiś foszek… Ale żadnej wyraźnej i otwartej wojny. Żadnego wyraźnego działania. Żadnych odważnych decyzji. W unikaniu trudnych decyzji i brawurowych akcji Ryby są w końcu prawdziwymi mistrzami! Po co opowiadać się po jednej ze stron, gdy można sobie płynąć trochę w lewo a trochę jednak w prawo…..?
Lecz swoje traumy
Więc tak – Nów w Rybach 2020. Działanie bez działania, jak śpiewa Mela Koteluk. Czas, gdy astrologiczne zegary idą do tyłu.
Na prawdziwy Nów z przytupem przyjdzie nam jeszcze poczekać cały miesiąc. A póki co – wygrzebmy z piwnicy jakieś romansidło, albo wrzućmy sobie Outlandera na Netfllixie. Potrenujmy pranajamę, w wolnych chwilach ucinając sobie pogawędki z duchami i Aniołami. To, co się dzieje, to część większego procesu. Wcześniej się tego bałaś, potem nawet się z tego śmiałaś. Teraz czas to opłakać. Więc płacz i…. puszczaj. Lecz swoje traumy.
